Wpisy Komentarze

Najnowszy wpis

Jak SARS pomógł Chinom z COVID-19

(ten wpis zniknął przy okazji prac IT, w związku z czym publikuję go ponownie) Rok 2003, świat dowiaduje się o nowym wirusie, który z prowincji Guangdong zaczyna się rozprzestrzeniać na świat. Chiny nie informują WHO dostatecznie wcześnie. Ludzie nie są przygotowani na to, jak się w takiej sytuacji zachowywać. Moja żona, wówczas studentka w mieście położonym lekko licząc 2000km od HongKongu, tak jak wszyscy pozostali studenci trafia na kwarantannę na kampusie uczelnianym, bez możliwości opuszczania go. 1000km od miejsca, gdzie pojawiają się zachorowania. Transport na takie odległości w Chinach nie jest jeszcze wtedy tak rozwinięty, jak dzisiaj – nie ma szybkich pociągów, liczba lotów wewnątrz Chin jest zdecydowanie mniejsza, nie ma tylu prywatnych samochodów. Marzec 2020, Pekin, przedmieścia. Nasza fabryka przechodzi pozytywnie audyt lokalnych władz. Wszystkie procedury mamy na miejscu, przećwiczone. Strażnicy … Czytaj wpis »

Wpisy

COVID-19, walka trwa…

COVID-19, walka trwa…

Jak to wczoraj odnotowały media w Polsce, ogólna liczba zainfekowanych w Polsce przekroczyła poziom chiński. W Polsce w ostatnim tygodniu codziennie przybywa ponad 1000 nowych przypadków, w Chinach to raptem kilkanaście (a i z tych niemal wszystkie to tzw przypadki importowane).   źródło: https://news.google.com/covid19/map    Pisałem wcześniej u siebie, jak poradzono sobie z problemem w Chinach (głównie maseczki, zamykanie prowincji/miast/dzielnic, konieczność korzystania z QR kodów). … Czytaj tutaj »

Dlaczego można latać z Hiszpanii, a nie można z Chin?

Dlaczego można latać z Hiszpanii, a nie można z Chin?

Polski rząd podobno opublikował listę krajów, z których nie można przylecieć do Polski. Świetny pomysł – w końcu nie ma co ryzykować przywleczeniem wirusa. Tak oto – można by pomyśleć – z kraju, który ma takie liczby: Powinno się dać spokojnie przylecieć do Polski (w sumie to większe prawdopodobieńtwo że się złapie wirusa w Polsce). Z takiego zaś kraju, gdzie liczba zarażonych … Czytaj tutaj »

Nie o 5G

Od czasu do czasu dostaję mailowo pytania, dlaczego nie piszę więcej o Chinach, o tym, jak my – Polacy – powinniśmy te nasze relacje z Chinami układać? Odpowiadam za każdym razem cierpliwie i niezmiennie – nie widzę w Polsce rzeczywistego zainteresowania Chinami osób, które decydują o kierunkach rozwoju naszego kraju (nie, zainteresowaniem nie nazywam ciągłego gadania – i to jeszcze cały czas na te same tematy). Nasz rząd na Chinach postawił już krzyżyk (ew. zrobili to za niego inni). Premier Morawiecki niedawno w artykule dla brytyjskiej gazety The Telegraph ( https://www.telegraph.co.uk/news/2020/07/15/europe-must-stand-america-5g/ )  stwierdził, że jeśli chodzi o 5G, to musimy się wystrzegać „autorytarnego reżimu”. Musimy także, wychodząc z kryzysu w jaki wpędziła nas pandemia – uważać … Czytaj tutaj »

Weekend nad jeziorem YangCheng

Weekend nad jeziorem YangCheng

Od kilku już miesięcy Chiny wracają do normalności. Nawet lokalne alarmy (jak w Wuhan, Pekinie czy ostatnio Urumqi/Wulumuqi) tego nie zmieniają – niemal całe Chiny funkcjonują normalnie. To szczególnie widoczne jest w miastach – ludzie już niemal cały czas bez maseczek, dystans jest umowny, z myciem/dezynfekowaniem podejrzewam też nie ma takiego reżimu jak jeszcze kilka miesięcy temu. Ale też liczba … Czytaj tutaj »

Ossendowski w/o Szanghaju

Ossendowski w/o Szanghaju

Czasami przypadek wrzuca nam w ręce rzeczy, o których istnieniu nie wiedzieliśmy, a z odkrycia których wcześniej tylko byśmy się ucieszyli – takim to przypadkiem dla mnie było odkrycie powieści “Szanchaj” autorstwa Antoniego Ossendowskiego. Ossendowskiego nie znałem i dopiero przeczytanie jego noty biograficznej po części wyjaśniło, dlaczego o nim wcześniej nie słyszałem. Był przez cały okres PRLu na cenzurowanym, a powody … Czytaj tutaj »

Mój pierwszy test: negatywny, czyli pozytywnie

Mój pierwszy test: negatywny, czyli pozytywnie

‘Szefie, właśnie zostałem umieszczony w wyznaczonym hotelu, mam odbyć 14-sto dniową kwarantannę. To oficjalny wymóg w moim mieście‘ – takiej treści wiadomość na Wechat dostaję od mojego pracownika. To regionalny kierownik sprzedaży, odpowiedzialny za team sprzedażowy na południu Chin. W zeszłym tygodniu spotkaliśmy się w Pekinie – i dla niego i dla mnie była to pierwsza wizyta w Pekinie od … Czytaj tutaj »

Chiny po koronawirusie – Pekin

Chiny po koronawirusie – Pekin

Do biura w Ningbo jeżdzę już od miesiąca, ale do Pekinu wyjazd udało się dograć dopiero w tym tygodniu. Rygory sanitarne zdecydowanie mniejsze, niż jeszcze kilka tygodni temu, ot – sprawdzenie temperatury na lotnisku, ponownie na pokładzie samolotu i dezynfekcja rąk przy odprawie. Maseczki na pokładzie wskazane, o czym przypominają stewardesy. Na lotnisku nikt się nawet nie zainteresował moim QR … Czytaj tutaj »

Jak nie zostałem koronawirusowym milionerem

Jak nie zostałem koronawirusowym milionerem

Na marginesie toczącej się w kraju dyskusji o maseczkach i o tym, kto zawinił przy ich kupnie, dwa grosze ode mnie. Mogłem zostać koronawirusowym milionerem. Serio. Otrzymałem zapytanie od jednej z państowych firm o dostawę maseczek i odzieży ochronnej. Ilość: 1-2miliony. Potrzebny był sprawdzony dostawca. To przełom marca/kwietnia, gdy Polska borykała się (mimo zapowiedzi premiera, że do epidemii przygotowywaliśmy się zanim … Czytaj tutaj »

O LOT i nie tylko

Każda firma mogłaby napisać coś takiego o sobie: Jesteśmy firmą odpowiedzialną i zaangażowaną. Naszymi codziennymi działaniami staramy się budować firmę, z której usług/produktów nie tylko klienci chcą korzystać, ale z którą partnerzy chcą współpracować i dla której chce się pracować. Dbamy o kwestie pracownicze, społeczne i etyczne. Niezwykle bliskie są nam działania prozdrowotne, ekologiczne oraz edukacyjne. To powyższe jest niemal wiernie przepisane ze strony LOTu. Brzmi nieźle, prawda?  Czytam oto, że LOT (w sensie – zarządzający) nie dogadali się ze związkami w sprawie obniżek wynagrodzeń które pomogłyby firmie poradzić sobie w trudnej sytuacji związanej z koronawirusem. Mam pewne przemyślenia, którymi chciałbym się podzielić. Pozwólcie więc, że napiszę, jak moim zdaniem LOT (ale też wszystkie inne firmy – bo … Czytaj tutaj »