Wpisy Komentarze

Najnowszy wpis

Disneyland w Szanghaju

Disneyland w Szanghaju

No proszę, wygląda na to, że nie było mnie tutaj kawał czasu Tym, którzy myśleli, że może wyjechałem z Chin: nie, nic z tych rzeczy. Ot, po prostu oddawanie się rodzinie i pracy pochłania tyle czasu, że na blog i pisanie nie starcza go już. W dalszym ciągu więc w Chinach (to już grubo ponad 10 lat! W tym roku jakiś tekst podsumowujący powinienem więc napisać, bo po 10 latach mieszkania i poznawania Chin ma … Czytaj wpis »

Wpisy

Szczęśliwego Nowego Roku Małpy!

Szczęśliwego Nowego Roku Małpy!

Wszystkiego dobrego wszystkim zagladajacym na moja strone z okazji Chinskiego Nowego Roku! Rok 2016 to Rok Malpy, stad tez zycze wszystkim sprytu i przebieglosci malpy polaczonej z fantazja tejze postaci.   Dla tych zas, ktorzy pamietaja moje wczesniejsze wpisy poswiecone Chinskiemu Nowemu Rokowi, potwierdzenie:   tak, w dalszym ciagu znakiem rozpoznawczym sa fajerwerki (acz nie wszedzie – o czym wiecej za chwile) tak, w dalszym … Czytaj tutaj »

Jack Ma i Alibaba

Jack Ma i Alibaba

Strata China Yellow Pages (świadoma – Jack Ma wiedział, że tylko sojusz z silniejszym partnerem dawał firmie szansę na przeżycie) to pierwsza duża porażka, o której otwarcie mówi. Drugą okazała się decyzja wyjazdu do Pekinu i wejście w spółkę z Ministerstwem Zagranicznych Stosunków Ekonomicznych i Handlu (MOFERT). Trochę w tym przekory, bo pierwsza porażka nauczyła go sporo o dużym biznesie, druga … Czytaj tutaj »

Jack Ma i jak powstala Alibaba

Jack Ma i jak powstala Alibaba

Az do konca 1995 roku w Chinach nie bylo dostepu do internetu, co wiecej – nie poruszano w mediach w ogole tematu internetu. Dopiero w roku 1997 polityka zmienila sie i od tego momentu nastepuje gwaltowny rozwoj internetu w Chinach. Obecnie Chiny maja najwieksza liczbe uzytkownikow, szybko przescigajac USA, bo juz w roku 2008. Dzisiejszy wpis jest zas o osobie, ktora … Czytaj tutaj »

Letnie Davos 2015 w Dalian

Letnie Davos 2015 w Dalian

To najdluzsza moja dotychczasowa przerwa w pisaniu. Sporo sie dzieje, co powoduje, ze na pisanie czasu mniej niz zwykle. Rodzina, praca – pierwsze w kolejce do podzialu mojego czasu. Pisanie spadlo znacznie nizej, tym bardziej, ze jak sobie obiecywalem: jak pisac tutaj, to cos choc odrobine istotnego, a nie dla samego pisania. Co po przerwie? Ano przyznam sie, ze zastanawiam sie … Czytaj tutaj »

Rok Kozy

Rok Kozy

To już kolejne obchody Chińskiego Nowego Roku, których jestem uczestnikiem w Chinach. Jednak dopiero po raz pierwszy będę miał okazję wejść w ‘mój’ rok, czyli Rok Kozy (Barana). Dlaczego po raz pierwszy (choć mieszkam w Chinach od roku 2005)? Jak wiecie, albo i nie, chiński zodiak to 12 zwierząt, każdy rok jest pod patronatem jednego z 12 stworzeń. Ten rok, Rok … Czytaj tutaj »

Tajwan

Tajwan

Nasłuchałem się o Tajwanie, oj nasłuchałem. Wszyscy zachwalali, wybierz się – mówili. Do tej pory nie było okazji, ale jak to się mówi, co się odwlecze, to nie uciecze. Wylądowałem więc pewnego dnia w Taipei, lotnisko nie zrobiło na mnie jakiegoś większego wrażenia ani swoją wielkością, ani rozplanowaniem, ot normalne lotnisko. Jedyny zgrzyt, że nie ma z lotniska bezpośredniego szybkiego transportu … Czytaj tutaj »

Chiński alfabet, czyli co należy wiedzieć o życiu w Chinach

Z racji na powtarzające się maile z pytaniami o życie w Chinach, poniżej kilka słów temu poświęconych. Wpis ten zapewne będzie ulegał w czasie rozbudowie, ciężko bowiem tak od razu zebrać wszystko w jednym miejscu (tym trudniej, gdy mieszka się tutaj taki szmat czasu i podczas gdy wiele rzeczy dla mnie jest zupełnie oczywistych i nie wartych nawet wzmianki, to dla Czytelników z Polski stanowić może zaskoczenie). —– Chociaż z racji na moje prace zjeździłem Chiny wzdłuż i wszerz (aczkolwiek głownie po miejscach rozwiniętych gospodarczo, więc nie spodziewajcie się Czytelnicy, że znajdziecie tutaj jakieś konkretne wskazówki dotyczące życia w Mongolii Wewnętrznej), to jednak nie zapominajmy, że Chiny to olbrzymi kraj, podróżowanie po nim to wyzwanie, co dopiero mówić o życiu … Czytaj tutaj »

Indie, słów kilka też o Chinach

Indie, słów kilka też o Chinach

Przyznaję, że Indie mnie jakoś nigdy nie pociągały. Ot, przyjemnie było zobaczyć jakiś film (bo choć kino specyficzne, inne od naszego, to mimo wszystko zrobione na naprawdę niezłym poziomie – link do wpisu/recenzji indyjskiego filmu Ghajini), z prawdziwą przyjemnościa wybrać się do indyjskiej restauracji (chociażby w Chinach – a mają tutaj naprawdę niezłe miejsca), tym niemniej nie pociągały mnie na … Czytaj tutaj »

Znowu o lataniu

Znowu o lataniu

Dłuższy pobyt w Polsce (grafik, tradycyjnie już, napięty), a potem powrót do Szanghaju. Powrót z opóźnieniem, które jednak okazało się być przyjemne, czyli zamiast czekać w Moskwie 7 godzin na lot do Szanghaju, czekałem tylko 3 i pół godziny (bo opóźniony był wylot z Krakowa do Moskwy o bagatela właśnie 3 i pół godziny). Zdecydowanie przyjemniej czekać na lotnisku z … Czytaj tutaj »