Wpisy Komentarze

Zapiski z Chin » Chiny » Znowu o lataniu

Znowu o lataniu

Dłuższy pobyt w Polsce (grafik, tradycyjnie już, napięty), a potem powrót do Szanghaju. Powrót z opóźnieniem, które jednak okazało się być przyjemne, czyli zamiast czekać w Moskwie 7 godzin na lot do Szanghaju, czekałem tylko 3 i pół godziny (bo opóźniony był wylot z Krakowa do Moskwy o bagatela właśnie 3 i pół godziny). Zdecydowanie przyjemniej czekać na lotnisku z rodzinką, niż samemu w Moskwie, gdzie lotnisko nie jest jakoś wyjątkowo przyjemnym miejscem. Tutaj uwaga – o ile lotnisko w Moskwie działa mi wyjątkowo na nerwy, o tyle lot liniami Aeroflot mogę polecić (mimo problemów z dostarczeniem bagażu, jeśli połaczenia są na styk): nowe samoloty (zainwestowano sporo pieniędzy i obecnie Aeroflot ma chyba najnowszą flotę porównując z innymi liniami lotniczymi europejskimi), znośne jedzenie, bardzo przyzwoity system multimedialny pozwalajacy zapomnieć o długim locie i zakaz spożywania cięższych alkoholi (to jak słyszałem było kiedyś sporym problemem w lotach tej lini – jak widać problem rozwiązano skutecznie i obecnie brak rozrabiających współpasażerów).

Szanghaj przywitał mnie, czego można się spodziewać w lipcu, upałem. I dużą wilgocią. Klimatyzacje chodzą pełną parą, inaczej ciężko byłoby wytrzymać. Uliczni sprzedawcy arbuzów sprzedają każdego dnia setki tych owoców (nie ma nic lepszego na takie szanghajskie upały jak schłodzony arbuz).

Nie było czasu narzekać na pogodę, bo już dwa dni po powrocie do Szanghaju ruszyć przyszło mi na północ Chin. I tu niemiła niespodzianka: opóźnienie. Tym razem tych siedem godzin, jakie miałem spędzić w Moskwie kilka dni wcześniej, spędziałem na lotnisku w Szanghaju, oczekując na mój lot. Siedem bitych godzin. Co gorsza – nikt nic nie wiedział, nie był w stanie powiedzieć kiedy (i czy w ogóle) wystartujemy. Najpierw pół godziny po planowanym odlocie poinformowano nas, że czekamy 4 godziny. Żeby uspokoić ludzi, kiedy przekazywano ten komunikat od razu poinformowano, że linie lotnicze zapewniają na czas oczekiwania hotel. Tych, którzy gotowi byli zmienić linię i polecieć jakimiś innymi (między innymi byłem to ja) spotkało rozczarowanie – wszystkie loty na północ były opóźnione. Nic, wrociłem po tych kilku godzinach pod bramkę, żeby tylko dowiedzieć się, że czekamy kolejne dwie godziny…

SHHQ

 

Dlaczego o tym w ogóle piszę? Bo dopiero dzisiaj pojawił się oficjalny komunikat, dlaczego te opóźnienia. Oficjalna wersja brzmi – ze względu na konieczność ograniczenia liczby lotów na określonych lotniskach, spodziewać się można dużych utrudnień w lotach. Te trudności mają potrwać do 15 sierpnia, więc jeśli ktoś w tym okresie będzie w Chinach i będzie myślał o lotach, niech spojrzy na poniższą listę lotnisk, gdzie można się spotkać z utrudnieniami:

Shanghai Hongqiao
Shanghai Pudong
Nanjing
Hangzhou
Hefei
Jinan
Wuxi
Ningbo
Qingdao

W piątek mam kolejny lot, akurat na lotnisko z tejże listy, więc już się trochę obawiam, że będzie to znowu bardzo długi dzień…

 

Napisal

Od 2005 w Chinach, gdzie mieszkam, pracuję, obserwuję i piszę :-)

Wpis z kategorii: Chiny · Tagi: , , , , , , , , , , ,

2 komentarze(y) do wpisu: "Znowu o lataniu"

  1. zhongguo says:

    Dlaczego nie latasz przez Paryż?

    Dużo chińskich studentów mieszkających we Francji ze względów ekonomicznych latają Aeroflotem. Nie mogę tego zrozumieć… większość z nich nie boryka się z problemami finansowymi [rodzice płacą], a oni wolą czekać na lotnisku w Moskwie kilka godzin. Wiadomo są młodzi- fantazja ich podnieca.

    Na szczęście na mojej liście nie ma lotnisk, której będą miały opóźnienia.

  2. sajm says:

    Siema Maydox, szkoda że nie dałeś znać, że jesteś w Polsce, na małe szybkie piwko na pewno byś znalazł czas. Pzdr. sajm