Zapiski z Chin » Wpisy z tagiem "blog o Chinach"
O wietrze w Pingtan
Wyprawa z zespołem w ramach corocznych wyjazdów w ramach podziękowania za pracę tym razem zaprowadziła nas do prowincji Fujian, a dokładnie do miasta Fuzhou, jak i jego okolic. Trochę wpisów zamieściłem na moim Twitterze, kilka na Facebooku, więc zapraszam tam po zdjęcia i krótkie komentarze. Tutaj zaś o pewnym wyjątkowym miejscu. Wyjątkowym z kilku powodów, w tym powodów, które od przynajmniej ładnych kilku lat są na tapecie w Europie i które jak mało które elektryzują … Czytaj wpis »
Wpis z kategorii: Chiny
Wakacje 2025 w Europie
Tradycyjnie już letnie wakacje rodzinnie spędziliśmy w Europie. Na pierwszy ogień poszedł Amsterdam, jako że lecieliśmy z Szanghaju do Amsterdamu. Kilka luźnych uwag dla turystów (nie tylko) z dziećmi: – rewelacyjne muzea (VanGogh, Rijksmuseum), gdzie można spokojnie spędzić po całym dniu (szczególnie, jak jest się z dziećmi), polecam także Windmill Museum w Zaanse Schans, gdzie w salce kinowej mają ciekawe filmy dotyczące różnych wiatraków – czy to produkujących papier, czy np. deski. Oczywiście warto spędzić też chwilę … Czytaj wpis »
Wpis z kategorii: Różne
Jak importerzy radzą sobie z cłami.
Cały świat obserwuje wojnę handlową między USA a Chinami – ja również. W pierwszych dniach konfliktu, na początku kwietnia, po wprowadzeniu przez administrację Trumpa początkowych ceł, analizowałem z moim zespołem w Chinach różne scenariusze. Wbrew oczekiwaniom administracji USA i wielu ekspertów Chiny nie ugięły się pod presją. Zamiast tego konsekwentnie odpowiadały, stosując zasadę „oko za oko, ząb za ząb”. Hammurabi, twórca starożytnego kodeksu karnego, mógłby pochwalić tę strategię, przybijając symboliczną i wirtualną piątkę mitycznemu cesarzowi … Czytaj wpis »
O USA i o Chinach. Nie tylko o cłach.
Podróże między Chinami a USA to ciekawe doświadczenie, które ma swoje plusy i minusy. Największym wyzwaniem jest dla mnie jetlag – zmiana czasu o 12 godzin to spore obciążenie dla organizmu. Podróż przez poł świata: Szanghaj-Seattle-Salt Lake City-Miami… Na szczęście znam kilka sposobów, które pomagają: Nocne loty (red-eye flights) – pozwalają przespać lot i dotrwać do wieczora lokalnego czasu. Sok pomidorowy – jego smak jest wyraźniejszy w warunkach lotu, pomaga w nawodnieniu i dostarcza błonnika. Poduszka profilowana, klapki na … Czytaj wpis »
Nieodrobiona lekcji negocjacji.
Wszyscy wciąż żyją piątkowymi wydarzeniami, czyli spotkaniem Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim. I co tu dużo mówić? Rozmowa i spotkanie okazały się naprawdę nieudane – i to dla obu stron. Skoro wypowiadają się wszyscy, pozwolę sobie także zabrać głos w tej sprawie – tym bardziej że w mojej pracy na co dzień zajmuję się negocjacjami. Przeprowadziłem dziesiątki, jeśli nie setki spotkań, podczas których negocjowałem przeróżne warunki. Oczywiście negocjacje na poziomie firm różnią się od tych … Czytaj wpis »
(Un)diplomatic Memories. A Review.
When I received Kishore Mahbubani’s latest book, “Living the Asian Century: An Undiplomatic Memoir” as a gift, I didn’t expect it to be such a captivating journey through the history and development of Southeast Asia. Though deeply personal, the book offers a profound look at Singapore’s transformation and that of the broader region. This isn’t a typical biography. Mahbubani recounts his life’s journey, which intertwines with Singapore’s remarkable rise from a poor nation to one … Czytaj wpis »
Wpis z kategorii: Chiny
“Słodki” tajfun w Szanghaju
Polska mierzy się z kolejną powodzią – po „powodzi tysiąclecia” w 1997 roku i „powodzi stulecia” w 2010 ta zapewne też dostanie swoją nazwę – przynajmniej dekady. Mam wrażenie, że im większe konsekwencje niefrasobliwości ludzi odpowiedzialnych za rządzenie, tym bardziej dęte nazwy się wymyśla, żeby przykryć niekompetencje (no bo wiadomo – jak tysiąclecia, to trudno było coś więcej zrobić). Tradycyjnie też zapewne nikt u nas za to wszystko nie ‘beknie’, bo wiadomo – okoliczności były wyjątkowo niesprzyjające i takie wyjaśnienie musi nam wyjaśnić, … Czytaj wpis »
Wpis z kategorii: Chiny
Czy pies w Chinach może kopnąć w kalendarz?
Dostaje się prof. Bralczykowi od ‘niezawodnej’ GW za wyrażenie swojej opinii, że zwierzęta nie umierają, a zdychają. Wybaczcie, ale nie mam sumienia podawania linków do tego – każdy sobie znajdzie sam po tytułach tychże artykułów. Żyjemy w dziwnym świecie, jeśli ludzi takie rzeczy zajmują. No ale rozumiem, że psirodzice (to ci, co mają psiecka, nie mylić ich z właścicielami psów, którzy mają psy) są już tak odklejeni, że aż strach językoznawcy wyrazić swoją opinię (a … Czytaj wpis »
Wpis z kategorii: Chiny
Tajwan / USA / TSMC i różnice kulturowe
Polecę dzisiaj świetny artykuł w języku angielskim o ‘przebojach’ związanych z budową fabryki firmy TSMC w Arizonie w Stanach Zjednoczonych. Czego to w tym tekście nie ma – kalendarzy z modelkami u tajwańskich inżynierów (coś, za co w USA można wpaść teraz z nieliche problemy – to już nie te czasy, gdy w warsztatach samochodowych główną dekoracją były rozkładówki z Playboy’a), młodych tajwańskich par planujących urodzenie dziecka w USA, bo będą miały lepiej, narzekania na … Czytaj wpis »
Wpis z kategorii: Chiny