2006 February

Zapiski z Państwa Środka

Szanghaj Tarn.Góry/Kraków

Syzyfowa praca
Friday February 24 2006, 6:56
Dział: Chiny

ZajÄ™cia – jak siÄ™ obawiaÅ‚em – rozpoczęły siÄ™ od mocnego uderzenia. Ilekroć wydaje mi siÄ™, że już coÅ› zaczynam Å‚apać z tego chiÅ„skiego, tylekroć przychodzi taki moment, że zostajÄ™ sprowadzony na ziemiÄ™. Nie inaczej byÅ‚o tym razem. Pierwsze zajÄ™cia i szok. SkÄ…d tu tyle tych ‘krzaków’? I dlaczego – takie wrażenie odniosÅ‚em – nikt poza mnÄ… nie ma problemów z czytaniem ich? No nic – pomyÅ›laÅ‚em sobie. Nie do takich rzeczy jestem już przyzwyczajony.JakoÅ› dam radÄ™. Tak czy inaczej obiecaÅ‚em sobie bowiem (zresztÄ… nie tylko sobie), że w tym semestrze trochÄ™ wiÄ™cej posiedzÄ™ nad chiÅ„skim. I tylko pewnie raz na jakiÅ› czas bÄ™dÄ™ miaÅ‚ wrażenie, że nauka przypomina mi syzyfowÄ… pracÄ™…

Choć nie ukrywam, że bez dwóch zdaÅ„ mam znacznie ciekawiej niż taki – nie przymierzajÄ…c -Syzyf. Mi – w przeciwieÅ„stwie do wzmiankowanego delikwenta – jest przynajmniej zabawnie.

Przykład? Proszę bardzo. Będą nawet dwa przykłady z dzisiejszego dnia.

Godzina 10:30, dzwonek u drzwi. Ki diabeÅ‚? – myÅ›lÄ™ sobie sunÄ…c w stronÄ™ wejÅ›cia. I oto proszÄ™ – wÅ‚aÅ›cicielka, z która wczoraj umawialiÅ›my siÄ™ na godzinÄ™ 16:30. SkÄ…d też wzięła siÄ™ pod naszymi drzwiami o 10:30?

WytÅ‚umaczenie jest proste, gdy potrafi siÄ™ chociażby liczyć do 10 po chiÅ„sku. Otóż 4 to si4 (cyfrÄ… oznaczam ton, który w tym przypadku jest tonem opadajÄ…cym – to tak jakby powiedzieć owo ’si’ gÅ‚osem zdecydowanym, opadajÄ…cym. ‘Si’i basta) podczas gdy 10 to shi2 (zbliżone w wymowie do ’szy’ – na tonie drugim, wznoszÄ…cym – coÅ› jakby pytać: szy?).

Wszystko jasne do tego miejsca? Tak? To Å›wietnie. Teraz drobne utrudnienie. Szanghajczycy majÄ… tendencjÄ™ do mazurzenia. Dla nich wiÄ™c nie ma shi (szy) – jest si (sy). I to wÅ‚aÅ›nie owa puÅ‚apka – czasami Å‚atwo o pomyÅ‚kÄ™. No bo czy nasz rozmówca użyÅ‚ swojego szanghajskiego ’si’ na drugim, czy na czwartym tonie? :-) Cóż. OkazaÅ‚o siÄ™, że nasza wÅ‚aÅ›cicielka miaÅ‚a na myÅ›li ton 2. StÄ…d też pojawiÅ‚a siÄ™ o godzinie 10, a nie czwartej po poÅ‚udniu… :-)

PrzykÅ‚ad drugi? WÅ‚aÅ›nie zamawiaÅ‚em wode do mieszkania (wodÄ™ pitnÄ… kupuje siÄ™ tu w sporawych – coÅ› koÅ‚o 20litrów – baniakach plastikowych). TrwaÅ‚o dobrych pięć, jeÅ›li nie dziesięć minut, zanim udaÅ‚o nam siÄ™ – mi i moim dwóm rozmówcom po drugiej stronie sÅ‚uchawki – ustalić o jakim też adresie mówiÄ™. Ech. Zaczynam zawsze rozmowÄ™ z nimi używajÄ…c oficjalnej wymowy. Za każdym też niemal razem okazuje siÄ™, że coÅ› trzeba uÅ›ciÅ›lić, bo wedÅ‚ug nich – za maÅ‚o mazurzÄ™ i nie mogÄ… zrozumieć o co też mi chodzi :-)

I powiedzcie teraz sami – czy nie jest zabawnie ? :-)


Jeśli podoba Ci się ten wpis, uważasz go za ciekawy - 'zalinkuj' do niego.
Jak to zrobić? To proste - przekopiuj poniższy kod (CTRL+C) a następnie wklej go (CTRL+V) na swojej stronie
Odnośnik do wpisu będzie wyglądał tak:Syzyfowa praca


Zajęcia czas rozpocząć. Od poniedziału
Thursday February 16 2006, 9:50
Dział: Chiny

Tak oto dzisiaj zarejestrowaÅ‚em siÄ™ jako student kolejnego semestru :-) Co dziwne – zupeÅ‚nie nie jak za pierwszym razem – tym razem formalnoÅ›ci zajęły raptem jakieÅ› pół godziny. OtrzymaÅ‚em nawet potwierdzenie osiÄ…gniÄ™tych wyników w poprzednim semestrze (nie byÅ‚o tak tragicznie :-) ).

Na sam koniec zaÅ‚atwiania formalnoÅ›ci, gdy zmierzaÅ‚em z papierami do ostatniego ‘przystanku’ miÅ‚a niespodzianka. Oto przy stoliku siedziaÅ‚ nauczyciel Wang – ten, który opiekowaÅ‚ siÄ™ w poprzednim semestrze naszÄ… drużynÄ… siatkarskÄ…. UÅ›miech od ucha do ucha – widać, że jeszcze pamiÄ™ta mecze siatkówki. StwierdziÅ‚ bez ogródek, żebym siadaÅ‚ koÅ‚o niego i opowiadaÅ‚, jak minęła przerwa wakacyjna.

KaleczÄ…c strasznie (ale kto by o to dbaÅ‚ – grunt, że siÄ™ dogadujÄ™ :-) ) wyjaÅ›niÅ‚em w kilku zdaniach co i jak. ObowiÄ…zkowe pytanie, jak tam rodzice, wiÄ™c i obowiÄ…zkowa odpowiedź – w porzÄ…dku :-) (no chyba siÄ™ zgadza, nie? :-) ) I tylko szkoda, że w tym semestrze nie bÄ™dzie już rozgrywek w siatkówce. Cóż. Sami bÄ™dziemy musieli coÅ› sobie zorganizować. Pomoc ze strony pana Wanga mamy – nawet wypytywaÅ‚, czy mamy piÅ‚ki do siatkówki, bo jakby coÅ›, to może nam zaÅ‚atwić. Jeszcze tylko nie omieszkaÅ‚ zapytać, czy koszulki, które dostaliÅ›my po rozgrywkach sÄ… odpowiednich rozmiarów. MiaÅ‚ chyba obawy, czy kupiÅ‚ odpowiednie rozmiary. Na caÅ‚e szczęście koszulki okazaÅ‚y siÄ™ być w porzÄ…dku :-)

Tak oto w dobrym humorze mogłem wracać do domu. Nie popsuła mi go nawet pogoda, która wykazuje ostatnio tendencje do bycia wyjątkowo wredną. Temperatura po raz kolejny spadła do jakiś marnych kilku stopni. Na domar złego zaczeło padać. Ech. Gdzie ta wiosna? :-)


Jeśli podoba Ci się ten wpis, uważasz go za ciekawy - 'zalinkuj' do niego.
Jak to zrobić? To proste - przekopiuj poniższy kod (CTRL+C) a następnie wklej go (CTRL+V) na swojej stronie
Odnośnik do wpisu będzie wyglądał tak:Zajęcia czas rozpocząć. Od poniedziału


Co ma wspólnego Święto Lampionów i Walentynki?
Tuesday February 14 2006, 9:26
Dział: Chiny

I po Å›wiÄ™tach. Oficjalnie, zgodnie z tradycjÄ… obchody chiÅ„skiego Nowego Roku koÅ„czÄ… siÄ™ ÅšwiÄ™tem Lampionów (latarni – jeÅ›li ktoÅ› woli). Ten dzieÅ„ zaczyna siÄ™ od jedzenia yuanxiao (kulki klejÄ…cego siÄ™ ryżu) – inna ich nazwa: tangyuan. KiedyÅ› jedzone tylko przy okazji tego Å›wiÄ™ta, teraz dostÄ™pne przez okrÄ…gÅ‚y rok.

InnÄ… aktywnoÅ›ciÄ…, której ChiÅ„czycy oddajÄ… siÄ™ tego dnia jest … rozwiÄ…zywanie zagadek. Tradycja ta, liczÄ…ca ponad 800 lat narodziÅ‚a siÄ™ w Lin An – niedaleko Hangzhou (ówczesnej stolicy). Otóż do lampionów dołączano zagadki. Na szczęśliwców, którym udaÅ‚o siÄ™ takÄ… zagadkÄ™ rozwiÄ…zać, czekaÅ‚a nagroda.

Samo Å›wiÄ™to lampionów wywodzi siÄ™ z dynastii Han (206r.p.n.e – 221n.e.) i wiąże siÄ™ z kilkoma legendami. Najbardziej znana mówi o bogu Tianguan (bóstwie taoistycznym) odpowiedzialnym za pomyÅ›lność. Jego urodziny przypadaÅ‚y na 15 dzieÅ„ pierwszego miesiÄ…ca księżycowego. Bóstwo to uwielbiaÅ‚o wszelkiego rodzaju rozrywki, stÄ…d też jego wyznawcy przygotywali siÄ™ w odpowiedni sposób do celebrowania jego urodzin – bawiÄ…c siÄ™ tego dnia i modlÄ…c o pomyÅ›lność.

ZaÅ› spożywane tego dnia pierogi yuanxiao zawdziÄ™czajÄ… swÄ… nazwÄ™ – jeÅ›li wierzyć legendzie – paÅ‚acowej sÅ‚użce usÅ‚ugujÄ…cej na dworze cesarza Wu Di z dynastii Han. Te sÅ‚odki pierożki zrobione z klejÄ…cego siÄ™ ryżu wypeÅ‚nione sÄ… sÅ‚odkim nadzieniem (cukrem, orzechami wÅ‚oskimi, pÅ‚atkami róży, kandyzowanÄ… skórkÄ… mandarynek, kremem fasolowym). Ich okrÄ…gÅ‚y ksztaÅ‚t miaÅ‚/ma symbolizować jedność rodziny i szczęście.

W tym roku tak siÄ™ dodatkowo zÅ‚ożyÅ‚o, że ÅšwiÄ™to Lampionów wypadÅ‚o niemal w tym samym dniu, co zachodnie Walentynki (dokÅ‚adniej rzecz biorÄ…c – 12 lutego). Nie muszÄ™ dodawać, że handlarze zacierali rÄ™ce z radoÅ›ci.

Także Ci, którzy sprzedajÄ… fajerwerki. WczeÅ›niej obowiÄ…zywaÅ‚ zakaz odpalania fajerwerków w wiÄ™kszych miastach – w tym roku Pekin, a za nim inna miasta uchyliÅ‚y ten zakaz… Momentami miaÅ‚em wrażenie, że – siedzÄ…c w mieszkaniu – znajdujÄ™ siÄ™ na lini frontu.
Niesamowity huk. JeÅ›li miaÅ‚ za zadania wystraszyć zÅ‚e duchy – w co wierzÄ… ChiÅ„czycy – to przyznam siÄ™ szczerze, że gdybym miaÅ‚ być tym duchem, to zniknÄ…Å‚bym stÄ…d po pierwszych piÄ™ciu minutach :-)

Ale wracając do Walentynek i Święta Lampionów. Nagle dowiedziałem się, że tak naprawdę, to Święto Lampionów jest odpowiednikiem Walentynek. Hmmm. Pozwólcie, że pozostanę sceptyczny, jeśli chodzi o prawdziwość tego stwierdzenia.

Wyczuwam w tym wszystkim rÄ™kÄ™ speców od reklamy i marketingu. Ale niech bÄ™dzie. Podobno bowiem w zamierzchÅ‚ych czasach dziewczÄ™ta rzadko kiedy opuszczaÅ‚y domy w ciÄ…gu roku – ÅšwiÄ™to Lampionów byÅ‚o jednym z tych nielicznych dni, kiedy mogÅ‚y opuszczać domy i – przy okazji podziwiania lampionów – rozglÄ…daÅ‚y siÄ™ za swoimi przyszÅ‚ymi partnerami.

Tak czy inaczej po tym dniu – o czym jestem wiÄ™cej niż przekonany jutro przeczytam w gazetach o zyskach wszelkiego rodzaju handlarzy – poczÄ…wszy od kwiaciarzy, wÅ‚aÅ›cicieli restauracji, pubów, klubów wszelakich a skoÅ„czywszy na supermarketach organizujÄ…cych jakieÅ› promocje. No cóż. Każda okazja do robienia pieniÄ™dzy jest dobra. Szczególnie w Chinach :-)


Jeśli podoba Ci się ten wpis, uważasz go za ciekawy - 'zalinkuj' do niego.
Jak to zrobić? To proste - przekopiuj poniższy kod (CTRL+C) a następnie wklej go (CTRL+V) na swojej stronie
Odnośnik do wpisu będzie wyglądał tak:Co ma wspólnego Święto Lampionów i Walentynki?


Wyjaśnienie
Saturday February 11 2006, 9:22
Dział: Chiny

ZamieÅ›ciÅ‚em już wszystkie wpisy, które udaÅ‚o siÄ™ odzyskać po awarii poprzedniego serwera. DostÄ™pne sÄ… w dziale “Archiwum”. Część z nich zawiera komentarze, w części okazaÅ‚o siÄ™ to jednak niemożliwe. W tych, w których sÄ… komentarze, zamieÅ›ciÅ‚em je zaraz pod wÅ‚aÅ›ciwym tekstem wpisu (czyli z formalnego punktu widzenia nie sÄ… przez sam blog traktowane jako komentarze).

Dodatkowo zamieÅ›ciÅ‚em wpis z 4 lutego “Na wariackich papierach” – który czekaÅ‚ na zamieszczenie. Jest on dostÄ™pny w dziale “Chiny” – jest pierwszym wpisem lutowym, wiÄ™c żeby przeczytać go, należy ‘zjechać’ na sam dół strony.


Jeśli podoba Ci się ten wpis, uważasz go za ciekawy - 'zalinkuj' do niego.
Jak to zrobić? To proste - przekopiuj poniższy kod (CTRL+C) a następnie wklej go (CTRL+V) na swojej stronie
Odnośnik do wpisu będzie wyglądał tak:Wyjaśnienie


Kto rano wstaje…
Thursday February 09 2006, 2:42
Dział: Chiny

…ten siÄ™ nie wysypia. Szczera prawda :-) SiedzÄ™ wÅ‚aÅ›nie przed komputerem z kubkiem gorÄ…cej herbaty i zastanawiam siÄ™, czy też mam ochotÄ™ ruszać siÄ™ dziÅ› z domu (pogoda ostatnio fatalna – poniżej 0, co przy dużej wilgotnoÅ›ci odczuwa siÄ™ jak kilka dodatkowych stopni na minusie) czy może lepiej zostać i trochÄ™ nadgonić z blogiem.

W międzyczasie zaś postanowiłem napisać słów kilka.

WÅ‚aÅ›nie nie dalej jak pół godziny temu pożegnaÅ‚em wÅ‚aÅ›cicielkÄ™ naszego mieszkania, która z rana pojawiÅ‚a siÄ™ ze specem od lodówki. Co byÅ‚o robić – zwlokÅ‚em siÄ™ z łóżka, przywitaÅ‚em siÄ™, wpuÅ›ciÅ‚em ich do kuchni, coby mieli widok na lodówkÄ™ i … zaczęło siÄ™. Sprawa wiÄ™cej niż bÅ‚aha. Jeszcze niedawno lodówka dziaÅ‚aÅ‚a. Kilka dni później odmówiÅ‚a wykonania rozkazu zmrożenia żywnoÅ›ci w zamrażalniku. Wezwana na pomoc wÅ‚aÅ›cicielka nie mogÄ…c przemówić do rozsÄ…dku delikwentce rozmrożonej zadzwoniÅ‚a po speców, którzy mieli siÄ™ uporać z tym problemem.

I – moim zdaniem – uporali sie.

Cóż z tego jednak, skoro lodówka wydawać zaczęła dzwiÄ™ki, które – zdaniem WÅ‚aÅ›cicielki – pojawiać siÄ™ nie miaÅ‚y prawa, zaÅ› argument: “wczeÅ›niej nie wydawaÅ‚a takich dzwiÄ™ków” okazaÅ‚ siÄ™ być kluczowym. CaÅ‚a sprawa zajęła dwa dni, bo – o czym nie wspomniaÅ‚em – lodówka jest na swoim miejscu od wczoraj. DÅ‚ugo trwaÅ‚y przekomarzania miÄ™dzy specami a wÅ‚aÅ›cicielkÄ…. Wczoraj zakoÅ„czyÅ‚y siÄ™ fiaskiem i obie strony umówiÅ‚y siÄ™ na drugÄ… turÄ™ negocjacji na dzisiaj.
Która to odbyÅ‚a siÄ™ o tej nieludzkiej porze. Spec przekonywaÅ‚, że ten ‘dziwny’ dzwiÄ™k jest najzupeÅ‚niej normalny. WÅ‚aÅ›cicielka – że lodówka nigdy wczeÅ›niej nie wydawaÅ‚a odgÅ‚osów typu – tyt,tyt,tyt…

StaÅ‚em tak w tej kuchni, trochÄ™ oszoÅ‚omiony faktem pobudki o wczesnej porze, trochÄ™ zakÅ‚opotany całą tÄ… sytuacjÄ… – bo też jak tu siÄ™ odzywać, gdy argumentacja tak przednia. CaÅ‚a potyczka sÅ‚owna trwaÅ‚a dobrych 20 minut -wspaniaÅ‚a sinusoida wyciszeÅ„ i podnoszenia gÅ‚osów. Tak, jak to ChiÅ„czycy lubiÄ…. W koÅ„cu porozumienie zostaÅ‚o osiÄ…gniÄ™te – wÅ‚aÅ›cicielka zgodziÅ‚a siÄ™ z argumentem, że lodówka może wydawać taki dziwny dzwiÄ™k, bo wymieniono kilka ważnych elementów, zaÅ› spec zgodziÅ‚ siÄ™, że w razie jakiÅ› problemów zaÅ‚atwi je od rÄ™ki.

Oby żadnych nie było, bo nie wiem, czy następnym razem, jak jakiś Chińczyk będzie chciał mi się wykłócać w kuchni o 8 rano, to go (ich) wpuszczę do mieszkania. Rzekłem :-)


Jeśli podoba Ci się ten wpis, uważasz go za ciekawy - 'zalinkuj' do niego.
Jak to zrobić? To proste - przekopiuj poniższy kod (CTRL+C) a następnie wklej go (CTRL+V) na swojej stronie
OdnoÅ›nik do wpisu bÄ™dzie wyglÄ…daÅ‚ tak:Kto rano wstaje…


Po dÅ‚ugiej przerwie…
Wednesday February 08 2006, 6:45
Dział: Chiny

Witam wszystkich cierpliwych – tych, którym wystarczyÅ‚o cierpliwoÅ›ci, by jeszcze zajrzeć pod ten adres. Niestety, ale nie z mojej winy strona przez dÅ‚uższy czas nie byÅ‚a dostÄ™pna.

DÅ‚ugo by opowiadać o problemach, jakie mnie spotkaÅ‚y – jednak najważniejsze, że jestem z powrotem. TrochÄ™ jeszcze potrwa, zanim uda mi siÄ™ uporzÄ…dkować i wrzucić to, co udaÅ‚o siÄ™ odzyskać (podziÄ™kowania dla MichaÅ‚a – brata, który zamiast siÄ™ uczyć do sesji znalazÅ‚ sposób na odzyskanie wiÄ™kszoÅ›ci wpisów :-) ).

Na caÅ‚e szczęście jestem w trakcie przerwy miÄ™dzysemestralnej – wiÄ™c czasu mi nie brak. Na zwiedzanie i jeżdzenie i tak nie ma warunków ku temu sprzyjajÄ…cych (temperatury oscylujÄ…ce w okolicach zera nie zachÄ™cajÄ… do wypadów), wiec spokojnie mogÄ™ siedzieć w zaciszu nowego mieszkania z kubkiem gorÄ…cej czekolady, muzyka w tle i gÅ‚owÄ… peÅ‚nÄ… pomysłów co też i jak rozwiÄ…zać.


Jeśli podoba Ci się ten wpis, uważasz go za ciekawy - 'zalinkuj' do niego.
Jak to zrobić? To proste - przekopiuj poniższy kod (CTRL+C) a następnie wklej go (CTRL+V) na swojej stronie
OdnoÅ›nik do wpisu bÄ™dzie wyglÄ…daÅ‚ tak:Po dÅ‚ugiej przerwie…