2007 September

Zapiski z Państwa Środka

Szanghaj Tarn.Góry/Kraków

Taniej w Polsce niż w Chinach?
Friday September 07 2007, 7:21
Dział: Chiny

Przeglądając wiadomości w jednej z gazet natrafiłem na stronach gospodarczych na informację, która może wywołać zdziwienie w Polsce.

Ale zacznijmy od pytania do Pana Kowalskiego, który o Chinach wie niewiele – ot, tyle co z gazet polskich (czyli niemal nic), czy też telewizji (Chiny? A po cokolwiek pokazywać. Komunizm panie dziejku, komunizm).

Panie Kowalski, za ile kupisz Pan samochód w Polsce? Z wszystkimi papierami, z tablicami? No za ile? Szczególnie teraz, gdy na potęgę sprowadza się używane samochody z Niemiec? Czy zdajesz sobie Panie Kowalski sprawę z tego, że w Szanghaju, żeby dostać tablice rejestracyjne, trzeba zapłacić więcej, niż za cały samochód sprowadzony z Niemiec? W tym roku płaci się za tablice szanghajskie 17 tysięcy złotych.

Sporo? Ano sporo.

Kupują Chińczycy? Ano kupują.

Wnioski – samemu do wyciągnięcia.

To tylko jeden w przykładów. Ale znamienny. Bo świadczy o tym, że jest sporo Chińczyków, którzy mają pieniądze.

Malkontentom w odpowiedzi – jasne, to nie dotyczy wszystkich. Ale pokazuje, w jakim tempie się ten kraj rozwija. I jak coraz więcej ludzi może sobie pozwolić na coraz więcej.


Jeśli podoba Ci się ten wpis, uważasz go za ciekawy - 'zalinkuj' do niego.
Jak to zrobić? To proste - przekopiuj poniższy kod (CTRL+C) a następnie wklej go (CTRL+V) na swojej stronie
Odnośnik do wpisu będzie wyglądał tak:Taniej w Polsce niż w Chinach?


Shanghai. Shenzhen. Shanghai :-)
Monday September 03 2007, 3:32
Dział: Chiny

Powrót do Szanghaju to powrót do pracy, więc i okazji do pisania niewiele – stąd też brak wpisów ;-) Ale na całe szczęście ostatni tydzień przyniósł okazję do uzupełnienia zawartości strony. Otóż pojechałem do Shenzhen w ramach dwudniowej delegacji. O pracy nie będzie, ale o mieście napisać słów kilka można :-)

Shenzhen leży rzut beretem od Hongkongu i miał być chyba właśnie odpowiedzią Chin kontynentalnych na rozwój i pozycję Hongkongu. Jak postawiono, tak też zrobiono – w ciągu kilkudziesięciu lat wyrosło z ‘niczego’ miasto. A żeby być dokładnym – to rozwój miasta nastąpił po roku 1980, kiedy to utworzono w tym mieście pierwszą w Chinach specjalną strefę ekonomiczną.

Sam klimat, z racji na położenie, to sauna do kwadratu. Jeśli do tej pory wydawało mi się, że to w Szanghaju nie da się czasami wytrzymać, o tyle zmieniam zdanie – Shenzhen pod tym względem jest jeszcze gorszy. Wypadałoby mieć przy sobie zawsze ze trzy koszule i przenośny prysznic, żeby na jeden dzień wystarczyło.

Dla ochłody zaś można się wybrać na lodowisko – uwierzcie, że to robi niesamowite wrażenie – na zewnątrz 35 stopni i niesamowita wilgotność, zaś tuż za ścianą – przyjemny chłód i łyżwy na nogach :-) Mi niestety nie było dane pojeździć (naglący czas), ale zdjęć kilka zrobiłem.

Shenzhen nie może poszczycić się zabytkami – tych po prostu nie ma, bo nikt nie pomyślał o nich, kiedy budowano miasto ;-) Żeby jednak nie było zupełnie pusto, w mieście powstało kilka parków tematycznych – m.in. prezentujących mniejszości oraz “Okno na Świat”, w którym to parku można zobaczyć niemal cały glob. Uprzedzając pytanie – Polski nie ma.

Poniżej kilka zdjęć sprzed wejścia (niestety nie miałem czasu na wejście – może następnym razem sie uda). W tle – kawałek Francji :-)

Tutaj zaś zdjęcia z okolicznych knajpek i pubów – w iście europejskim stylu :-)

Z ciekawszych rzeczy. Zaintrygowały mnie tutejsze taksówki. Są jeszcze droższe niż te z Szanghaju. I mają bardzo ciekawy sposób naliczania opłat. Że płaci się za ‘otwarcie’ drzwi, to oczywiste. Potem jest weselej. Ta opłata za otwarcie drzwi wystarcza na przejechanie 3 kilometrów. Powyżej trzech kilometrów płaci się za każde kolejne 250 metrów. To jeszcze nie koniec. Za każde 45 sekund stania (np. w korku) także się płaci. No to teraz wyobraźcie sobie trasę z lotniska do hotelu (dajmy na to – jakieś 30 km) ze staniem w korku. I co? Taksometr pikający przy każdej zmianie kwoty do zapłaty po jakiś 15 minutach zaczyna powodować, że człowiek wpatruje się w niego z rosnącą niechęcią ;-)

Podsumowując. Można zobaczyć. No i blisko stąd do Hongkongu :-)


Jeśli podoba Ci się ten wpis, uważasz go za ciekawy - 'zalinkuj' do niego.
Jak to zrobić? To proste - przekopiuj poniższy kod (CTRL+C) a następnie wklej go (CTRL+V) na swojej stronie
Odnośnik do wpisu będzie wyglądał tak:Shanghai. Shenzhen. Shanghai :-)