2007 December

Zapiski z Państwa Środka

Szanghaj Tarn.Góry/Kraków

Jak nie urok, to … winda popsuta
Saturday December 29 2007, 9:00
Dział: Chiny

Zmęczony dowlokłem się wczoraj do domu. Na klatce schodowej jakieś zamieszanie – drzwi windy otwarte. „No tak” – myślę sobie – „winda nie działa. Rewelacja.” Na potwierdzenie moich słów kilku serwisantów (jak wnioskuje ze strojów – kombinezonów roboczych) krząta się przy windzie. Jakoś tak bez ładu i składu się krzątają, ale pal to licho. Zmęczony jestem i chcę do domu. Więc pytam:

- Z windy można korzystać?

Patrzą po sobie. Pewnie myślą – „Kurde, biały a po chińsku gada.” Albo: „O kurde, to się wścieknie, jak mu powiemy, że nie można.”

- Nie można. Teraz regulujemy – za jakiś czas będzie można korzystać.

Aha” – myślę sobie i mówię głośno „Mhm” (chińskie potwierdzenie albo i zaprzeczenie – w zależności od sytuacji i humoru :-) ).

- A kiedy będzie to za trochę? – drążę temat. Niepotrzebnie. Widzę popłoch.

- No jak naprawimy – wyjaśnia mi jeden. Kolejne moje „mhm” nie ułatwia niczego.

- Bo zmęczony jestem i na dziewiąte piętro chciałbym się dostać windą. Nie schodami – ciągnę temat. „Mhm” z ich strony. Pewnie miało to znaczyć – „No, na dziewiąte piętro to ja też wolałbym się dostać windą” (wiem – naiwny jestem ;-) ).

- Ale teraz nie można korzystać z windy – mówią mi po raz kolejny.

Ok. Jak nie można, to nie można. Nie będę przecież czekał, czy ‘za jakiś czas’ potrwa 5 minut, czy minut 50. Pozostają schody. Ech, czego się nie robi dla dobrej kondycji. Fizycznej. A może i psychicznej? :-)


Jeśli podoba Ci się ten wpis, uważasz go za ciekawy - 'zalinkuj' do niego.
Jak to zrobić? To proste - przekopiuj poniższy kod (CTRL+C) a następnie wklej go (CTRL+V) na swojej stronie
Odnośnik do wpisu będzie wyglądał tak:Jak nie urok, to … winda popsuta


Tak się buduje…
Friday December 28 2007, 3:55
Dział: Chiny

Jutro oficjalnie oddane do użytku zostaną w Szanghaju kolejne linie metra. Niemal 100 kilometrow. W sumie linii będzie osiem, ze 160 stacjami.

I na tym nie koniec. Do 2010 roku, czyli do czasu, kiedy w Szanghaju odbędzie się Światowa Wystawa EXPO linii będzie 11. Ponad 400 km.

Nawet nie będę komentował :-)


Jeśli podoba Ci się ten wpis, uważasz go za ciekawy - 'zalinkuj' do niego.
Jak to zrobić? To proste - przekopiuj poniższy kod (CTRL+C) a następnie wklej go (CTRL+V) na swojej stronie
Odnośnik do wpisu będzie wyglądał tak:Tak się buduje…


Rachunek prawdopodobieństwa – czyli Szanghaj w liczbach :-)
Wednesday December 26 2007, 8:07
Dział: Chiny

Jakie jest prawdopodobieństwo, że spotkasz kogoś znajomego w mieście, które liczy sobie około 20 milionów ludzi (wg niektórych szacunków) na stacji, na której jesteś drugi czy trzeci raz w życiu (a i Twój znajomy nie bywa często na tejże stacji)?

Że dokładnie o tej samej porze znajdziecie się przy jednym z kilku wyjść?

Jakie jest prawdopodobieństwo, że Twój znajomy będzie miał uszkodzony telefon i widząc Cię poprosi o pożyczenie Twojego telefonu, by zadzwonić do znajomego, z którym się umówił na tej stacji?

Cóż – nie będę liczył, jakie jest prawdopodobieństwo tego. Dość powiedzieć, że mi się to wczoraj zdarzyło. Śmieszne, jak sobie pomyśleć o tym wszystkim.


Jeśli podoba Ci się ten wpis, uważasz go za ciekawy - 'zalinkuj' do niego.
Jak to zrobić? To proste - przekopiuj poniższy kod (CTRL+C) a następnie wklej go (CTRL+V) na swojej stronie
Odnośnik do wpisu będzie wyglądał tak:Rachunek prawdopodobieństwa – czyli Szanghaj w liczbach :-)


Święta za pasem
Thursday December 20 2007, 7:04
Dział: Chiny

To już przecież przyszły tydzień!

Tak oto, w tym ciągłym zabieganiu łatwo zapomnieć o świętach. A sporo się działo ostatnio – ostatnie dwa tygodnie to bardzo wytężona praca. No ale na bilet do Polski na wakacje trzeba zbierać ;-)

Wróciłem więc już do życia codziennego w Szanghaju i tak mnie uderzyło – na ulicach jakoś tak bardziej świątecznie się zrobiło. Więcej choinek niż dwa lata temu, czy też w zeszłym roku. Więcej kolęd (po angielsku, no ale może i wkrótce się i chińskich kolęd doczekam :-) )

I tylko w niektórych restauracjach śmiesznie, bo obsługa w czpkach mikołajowych i tradycyjnych wdziankach chińskich. A do tego “Merry Christmas” – w centrach handlowych, w restauracjach, w sklepikach nawet mniejszych. Cóż. Święta za pasem – nie da się ukryć.

Jakie plany na tegoroczne Święta? Ano cóż – na świętowanie po polsku czasu nie będzie, bo tu praca wre i na Święta to dopiero na chiński nowy rok będę mógł odpocząć.

Ale spokojna głowa – zadbam, żeby choć trochę ten czas przypomniał mi o atmosferze prawdziwych Świąt. Zacznę już w najbliższą sobotę, kiedy to wybieramy się z Heleną do chińskich znajomych, coby zrobić sobie nieoficjalną Wigilię. A na tą prawdziwą, poniedziałkową – wybieramy się z Helą do naszej ulubionej pary polsko-francuskiej: Gabi i Bruna. Ma być jeszcze jedna para, na wskroś polska ;-) Więc będzie w małym gronie – przy tradycyjnym jedzeniu ;-) (z tym jedzeniem to się jeszcze okaże, ale przecież nie o to chodzi, co na stole, tylko o to, jak się ten czas spędzi). Może nawet karaoke urządzimy? Znaczy się – śpiewanie kolęd :-)


Jeśli podoba Ci się ten wpis, uważasz go za ciekawy - 'zalinkuj' do niego.
Jak to zrobić? To proste - przekopiuj poniższy kod (CTRL+C) a następnie wklej go (CTRL+V) na swojej stronie
Odnośnik do wpisu będzie wyglądał tak:Święta za pasem


Chińczycy nie gęsi i swój język mają
Monday December 03 2007, 9:42
Dział: Chiny

Od roku 2000 w Polsce obowiązuje ustawa o ochronie języka polskiego. I tak sobie o niej pomyślałem, przy okazji pewnej akcji w Szanghaju.

Oto tutejsi urzędnicy urządzili sobie ‘rajd’ po sklepach. Cel – wyszukać miejsca, które nie mają tablicy/loga w znakach chińskich.

W czym rzecz? Otóż można znaleźć w Szanghaju sklepy, które na drzwiach mają napisy w znakach nieuproszczonych*, lub też napis w języku obcym.

Oficjalna wykładnia jest bowiem taka, że sklep może mieć nazwę w obcym języku tylko jako dodatek do nazwy w znakach chińskich.

Proste.

Stąd nie dziwota, że taki McDonald’s w Chinach to: 麦当劳 (zapis fonetyczny, żeby brzmiało jak oryginał: MaiDangLao), a KFC – to 肯德基 (KenDeJi – jak Kentucky). Jak więc widać, Chińczycy są bardzo konsekwentni w stosowaniu owych zasad.

Zastanawiam się, gdyby w Polsce wprowadzono taki wymóg, jak by nazwano budkę z hamburgerami? :-)

—–

* Wyjaśnienie: znaki nieuproszczone używane wciąż są na Tajwanie, czy też w Hongkongu. Tutaj różnica w zapisie znaku-wyrazu ‘koń’ w wersji uproszczonej: 马oraz tradycyjnej: 馬.

Jaki koń jest, każdy widzi ;-)


Jeśli podoba Ci się ten wpis, uważasz go za ciekawy - 'zalinkuj' do niego.
Jak to zrobić? To proste - przekopiuj poniższy kod (CTRL+C) a następnie wklej go (CTRL+V) na swojej stronie
Odnośnik do wpisu będzie wyglądał tak:Chińczycy nie gęsi i swój język mają