Syzyfowa praca

Zajęcia – jak się obawiałem – rozpoczęły się od mocnego uderzenia. Ilekroć wydaje mi się, że już coś zaczynam łapać z tego chińskiego, tylekroć przychodzi taki moment, że zostaję sprowadzony na ziemię. Nie inaczej było tym razem. Pierwsze zajęcia i szok. Skąd tu tyle tych ‘krzaków’? I dlaczego – takie wrażenie odniosłem – nikt poza … Read more

Zajęcia czas rozpocząć. Od poniedziału

Tak oto dzisiaj zarejestrowałem się jako student kolejnego semestru 🙂 Co dziwne – zupełnie nie jak za pierwszym razem – tym razem formalności zajęły raptem jakieś pół godziny. Otrzymałem nawet potwierdzenie osiągniętych wyników w poprzednim semestrze (nie było tak tragicznie 🙂 ). Na sam koniec załatwiania formalności, gdy zmierzałem z papierami do ostatniego ‘przystanku’ miła … Read more

Co ma wspólnego Święto Lampionów i Walentynki?

I po świętach. Oficjalnie, zgodnie z tradycją obchody chińskiego Nowego Roku kończą się Świętem Lampionów (latarni – jeśli ktoś woli). Ten dzień zaczyna się od jedzenia yuanxiao (kulki klejącego się ryżu) – inna ich nazwa: tangyuan. Kiedyś jedzone tylko przy okazji tego święta, teraz dostępne przez okrągły rok. Inną aktywnością, której Chińczycy oddają się tego … Read more

Wyjaśnienie

Zamieściłem już wszystkie wpisy, które udało się odzyskać po awarii poprzedniego serwera. Dostępne są w dziale “Archiwum”. Część z nich zawiera komentarze, w części okazało się to jednak niemożliwe. W tych, w których są komentarze, zamieściłem je zaraz pod właściwym tekstem wpisu (czyli z formalnego punktu widzenia nie są przez sam blog traktowane jako komentarze). … Read more

Kto rano wstaje…

…ten się nie wysypia. Szczera prawda 🙂 Siedzę właśnie przed komputerem z kubkiem gorącej herbaty i zastanawiam się, czy też mam ochotę ruszać się dziś z domu (pogoda ostatnio fatalna – poniżej 0, co przy dużej wilgotności odczuwa się jak kilka dodatkowych stopni na minusie) czy może lepiej zostać i trochę nadgonić z blogiem. W … Read more

Po długiej przerwie…

Witam wszystkich cierpliwych – tych, którym wystarczyło cierpliwości, by jeszcze zajrzeć pod ten adres. Niestety, ale nie z mojej winy strona przez dłuższy czas nie była dostępna. Długo by opowiadać o problemach, jakie mnie spotkały – jednak najważniejsze, że jestem z powrotem. Trochę jeszcze potrwa, zanim uda mi się uporządkować i wrzucić to, co udało … Read more

Na wariackich papierach.

Spanie. Błogie nurzanie się we własnych sennych przemyśleniach, których i tak potem nie pamiętam – a tylko wierząc naukowcom żywię tę nadzieję, że coś mi się śni. Wędrowanie dwadzieścia centymetrów ponad własną świadomością. I narastający dźwięk rytmiczny – wzmagający się z każdą sekundą. Rytmiczny, pulsujący. Coś jakby stukanie do drzwi. Chwila zawahania, która jest wystarczająco … Read more