Weekendowo. Śpiewająco.
Tak oto w przypływie nagłej ochoty na relaks po pracy skorzystałem z zaproszenia Znajomego i wraz z Helą wybrałem się na wielkie śpiewanie. Uwierzcie – wielkie. Ale od początku. Mieliśmy pojawić się w lokalu w sobotę o godzinie 13, ale jako, że miałem kilka rzeczy do załatwienia przed południem dotarłem na miejsce około godziny 15. … Read more