Krótko i w temacie Świąt Wielkiej Nocy

Tak oto minęły mi w Chinach kolejne święta. Kolejne wielkanocne 😉 Miałem wprowadzać Helę w tradycję świąt, ale akurat w ten czas dorwało mnie jakieś wiosenno-przesileniowe przeziębienie. Więc tradycja Wielkiej Nocy w wydaniu praktycznym musi zaczekać do przyszłego roku.

Ktoś mnie ostatnio zapytał, jak w Chinach świętuje się w tym czasie. Cóż. Odpowiedź jest bardzo prosta. Nie świętuje się w ogóle. Jakoś mało ‘komercyjne’ to święto, jakieś takie mało amerykańskie. Tak je chyba postrzegają Chińczycy. A żeby być precyzyjnym – nie dostrzegają, bo po prostu nie znają. O ile święta Bożego Narodzenia jeszcze jakoś znajdują swoje odzwierciedlenie w atmosferze, w wystrojach – a to za sprawą amerykańskiego Mikołaja, o tyle o Wielkanocy nie wie się nic. Nie ta obyczajowość, nie ten krąg kulturowy. W końcu w Polsce też nie świętuje się np chińskiego Nowego Roku.

4 thoughts on “Krótko i w temacie Świąt Wielkiej Nocy”

  1. Na zmęczenie i wirusy wiosenne potrzeba dużo witamin!!! Mogą być też ziołowe herbatki chińskie.
    Swego czsu wszyscy w Polsce jedli, czy tam pili coś co nazywaalo się grzybek chiński. Podobno to było panaceum na wszystko….
    No a chiński Nowy Rok, kto tam wie może będziemy kiedyś też obchodzić….
    Póki co w Warszawie działa jakiś klub przyjaciół Chin, czytałam na stronie china radio international. Ciekawa strona, dużo dobrych informacji o kulturze i obyczajach. Co ciekawe język też niezły.

  2. Stas – no coz, z grzybkow to ja pieczarki lubie 😉

    BaiXiaoTai – hmm, ja wiem, ze sie obchodzi, ale miejmy na uwadze skale. W Chinach w ten sposob tez sie obchodzi Swieta Wielkiej Nocy, bo kilka swietujacych osob sie znajdzie 🙂 Tak jak wiekszosc Chinczykow nie wie nic o Wielkanocy, tak wiekszosc Polakow nie wie nic o chinskim Nowym Roku 🙂

Comments are closed.