Ghajini

Jak można wyczytać między wierszami (ok, a może i nie można – niech więc wskazówką będzie fakt mojej rzadkiej obecności w sieci) pracy mam sporo, tym niemniej i na jakiś odpoczynek przerwa musi się znaleźć – nawet jeśli tym odpoczynkiem ma być obejrzenie filmu. Nie będę czarował – po całym dniu zmagań nie w głowie … Read more

Dziękuję za głosy!

Zakończyłem swój udział w Konkursie na Blog Roku. W mocno obsadzonej kategorii ‘Ja i moje życie’ blog zajął 30 miejsce (stan na godzinę 10 polskiego czasu, w czwartek 22 stycznia – ponad 51 oddanych głosów – niestety, ale Organizatorzy nie informują o dokładnej liczbie głosów wprowadzając przedziały- stąd moja pozycja z trzema ‘kulkami’ oznaczającymi liczbę … Read more

Twój głos się liczy

Drugi raz zgłosiłem swoją stronę do konkursu Onetu na Blog Roku. Mam nadzieję, że i w tym roku przybędzie kilku nowych czytelników, którzy wiedzeni ciekawością, jak też Chiny wyglądają – trafią na moją stronę. Drugi też raz miałem problem, jaką kategorię wybrać. Większość oczywiście odpadła w przedbiegach – o polityce nie piszę, choć pewnie mógłbym … Read more

Świątecznie – krótko

Przy okazji przełamywania się z Heleną opłatkiem przypomniałem sobie zabawną sytuację z mojej pierwszej Wigilii w Chinach – otóż ówczesny konsul zorganizował spotkanie wigilijne polskich studentów z Chińczykami, którzy studiowali w Polsce. Jako ówczesny student Uniwersytetu Fudan zostałem także zaproszony na owo spotkanie opłatkowe. Pamiętam Pana, który siedział przede mną. W Polsce studiował język polski … Read more

Z cyklu: cudze chwalicie…

Z powrotem w Szanghaju. Wyjazd do Polski krótki i wypełniony pracą. Znalazł się na szczęście czas na chwilę oddechu – co wykorzystałem na odwiedziny w pewnym muzeum. W tym miejscu moja rekomendacja – jeśli wybieracie się do Warszawy, to z czystym sumieniem polecam odwiedzenie Muzeum Powstania Warszawskiego. Rewelacja. Tylko tyle w ramach komentarza. Każdy – … Read more

Znaszli ten kraj?

Oto, co można zobaczyć zaraz po przylocie do Polski. Aż się człowiek przez moment zastanawia, czy to aby nie Kuba… Dodatkowy komentarz uważam za zbyteczny. Zaś uprzedzając ewentualne pytania – tak, jestem w kraju. Niestety, ale tylko przez tydzień. Lokalizacja: Warszawa.