Latający "Lenin" i inne cuda w Pekinie
Pekin przywitał mnie kilkoma kreskami ponad granicznym zerem, do tego słońcem w pełnej okazałości i wolną taksówką na podjeździe, tuż przy wyjściu z hali przylotów. Wsiedliśmy do samochodu z moim współtowarzyszem Panem Zhangiem, kierowca przywitał nas szerokim uśmiechem i pytaniem “Qu NaRRR?” (Qu na? – aczkolwiek mieszkańcy Pekinu uwielbiają dodawać gdzie tylko można ‘r’). Muzeum … Read more