Góry chińskie, góry. Jeziora też.

Góry moje, góry, jak moja kobita! Na złe i na dobre, na złe i na dobre, moje-ście… i kwita! /sł. Paweł Orkisz/ —– —– —– —– —– Poranek zastał nas w autokarze. Czekały nas cztery godziny jazdy, z jednej więc strony wcale nie dużo, z drugiej zaś – to jednak kawałek poza Szanghaj. Odpocząć trzeba, … Read more