Wpisy Komentarze

Zapiski z Państwa Środka » Chiny » Spotkania niespodzianki

Spotkania niespodzianki

Praca – tak właśnie ostatnio mija mi czas. Praca, praca, praca – a potem to już tylko sił starcza na zjedzenie czegoś i położenie się do łóżka. Na całe szczęście – jak odkryłem niedawno – wpływ na taki tryb życia ma pogoda. Jestem senny, gdy na zewnatrz grzeje i w pomieszczeniach używa się klimatyzatorów. Nie pytajcie dlaczego. Nie mam zielonego pojęcia. Wiem jednak, że jak tylko temperatury spadły ostatnio w okolice przyjemnych dwudziestu stopni, od razu inaczej funkcjonowałem. I w sumie to dobrze się złożyło, bo weekend należał do ciekawych – czytaj: obfitujących w wydarzenia kulturalne 😉

Od początku.

W ubiegłym tygodniu w Szanghaju pojawiła się osoba z moich rodzinnych stron- postać mi znana ze stowarzyszenia Instytut Regionalny w Katowicach oraz pracy przy wyborach lata świetlne temu. I co więcej – osoba poważana – polski minister transportu. Dobrze jest spotkać kogoś znanego, więc postanowiłem się przypomnieć. Dzięki pomocy dobrych znajomych z Katowic uzyskałem kontakt i Minister się odezwał. Miło wiedzieć, że ludzie nie zapominają o nas. Tak też się czułem, siedząc tysiące kilometrów od Polski i rozmawiając z osobą, która ma naprawdę napięty harmonogram, ale znajduje czas dla dawnych znajomych.

Ale żeby nie zanudzać.

Umówiliśmy sie na spotkanie i miałem w końcu okazję wypytać, co też się w Polsce dzieje. Potem zaś wraz z moją dobrą znajomą mieliśmy przyjemność brać udział w imprezach towarzyskich organizowanych przez pewną firmę, która to obchodziła 55. rocznicę działalności na rynku chińskim i na którą to uroczystość min. Minister Transportu został zaproszony. Nie powiem – raz, że wybawiłem się po wsze czasy; dwa – naprawdę przyjemnie się rozmawiało. Bo też śmieszna jest sytuacja, gdy przychodzi spotkać sie w Szanghaju.Na koniec pozostało już tylko zrobić sobie pamiątkową fotografię i pozwolić Rodakom udać się do ich apartamentu – w perspektywie mieli wylot do Pekinu i oficjalne rozmowy z chińskimi ministrami.

Sobota zaś, to kolejna niespodzianka. No może nie do końca, bo była to niespodzianka planowana. Otóż Kyoko, znajoma Japonka z Fudanu, jakieś kilka tygodni temu w mailu napisała mi, że wybrałaby się chętnie do Szanghaju. Co też uczyniła 🙂 Nie muszę dodawać, że fakt ten oznaczał tylko jedno, co zresztą zostało mi przez Kyoko zakumunikowane w mailu – idziemy na piwo.

Ba. I na kręgle poszliśmy w większym gronie (chińsko-japońsko-francusko-polskim) po uprzedniej kolacji w restauracyjce małej, acz z rewelacyjnym jedzeniem (kuchnia rodem z Xinjiang’u – północy Chin, zamieszkałej przez mniejszość muzułmańską). Zapomnieć też nie mogę o prezencie od Kyoko – japońskiej whisky. Tak, wiem – część z Was może właśnie rzec chce, że jak whisky to ze Szkocji. Cóż – nie będę polemizował. Fakt faktem, że na butelce napis jest wyraźny. Whisky. Japońska. Suntory – dobra firma 🙂 Jeszcze nie próbowałem – jak tylko otworzę, zainteresowanych poinformuję, jak smakuje.

To tyle w kwestii wpisu towarzyskiego. Kolejny – może pod koniec tygodnia będzie o tym, co mam na myśli pisząc, że praca w Chinach z Chińczykami to niezapomniane wrażenia. I poczucie, że nic nie jest stałe 😉

Napisal

Od 2005 w Chinach, gdzie mieszkam, pracuję, obserwuję i piszę :-)

Wpis z kategorii: Chiny · Tagi: , , , , , ,

11 komentarze(y) do wpisu: "Spotkania niespodzianki"

  1. bayushi says:

    Jeśli chodzi o firmę – bardzo dobra, jesli o smak – … Ale ja nie lubię whisky. 😉

  2. StaS says:

    NO TO WIĘCEJ PRZYJEMNYCH NIESPODZIANEK DLA CIEBIE.
    Jak u nas nastaną mrozy to docenisz tamtejsze ciepełko….

  3. Wojtek says:

    Bayushi – jeśli whisky będzie taka, jak piwo robione przez tą firmę, to będzie nienajgorzej. Ale po co ja Ci to wyjaśniam – przecież Ty nie lubisz whisky 🙂

    StaS – z naciskiem na: przyjemnych – inne niespodzianki nie są mile widziane 🙂 A co do ciepła – jak dla mnie może być 20 stopni przez cały rok 🙂

  4. olala says:

    Nie proznujesz Wojtus, fajnie. Poki co dla mnie wszystkie 3 weekendy w Chinach na plus!!! I zeby bylo troche whisky’owato – jeden z Chivas w tle 🙂 Pozdroofki z niedaleka

  5. maydox says:

    Olala – no to wygląda na to, że już się zaczynasz Olu aklimatyzować na porządnie 🙂 I o to chodzi 🙂 Co do pewnej wiadomości – tak, to był mój telefon. Sprawdzałem, czy już jesteś w Chinach 🙂

  6. Paweł says:

    Trochę zagapiłem się tutaj, ale błogie lenistwo w kraju tak czasem działa :] Co jak co, ale wypadów na piwo z Kyoko to mi tutaj brakuje! A wogóle to nie graj w kręgle za dużo, bo jak się znowu zobaczymy to mam plan odnieść spektakularne zwycięstwo…

  7. maydox says:

    Paweł – nic się nie bój. Kręgle ostatnio poszły w odstawkę. Teraz badminton oraz rolki. Też jest fajnie 🙂

  8. bayushi says:

    Badminton??? Jestem ostatnio zakochana w badmintonie! Grywany sobie z Tomkiem na sali. Niestety sala niemal ciągle zajęta, więc granie raz w tygodniu po godzince. Ale w sierpniu prawie codziennie graliśmy. Już się śmiałam, że chyba pojadę na stypendium do Chin, bo tam duzo klubów studenckich badmintonowych 😉

  9. piotr says:

    po pierwsze pozdrowienia z Krakowa dla Wojtka, po drugie dla Oli (ode mnie i od Asi).
    widze Kolego, ze po naszej wizycie powoli stajesz sie smakoszem whisky – gratuluje – trzymajcie sie cieplutko i do mam nadzieje spotkania

  10. maydox says:

    Bayushi – a jak tam sie rolki miewaja? Bo badminton badmintonem, ale o rolkach nie zapominaj! 😉

    Piotr – dzieki wielkie za pozdrowienia! Ola mam nadzieje przeczyta je tutaj, a jak nie, to Jej przekaze (niestety, ale Ola nie jest w Szanghaju – troszke dalej ja wyslali). Jesli chodzi o spotkanie – zapraszam, zapraszam – mam nadzieje, ze Firma pamieta o Chinach 🙂 Pozdrow ode mnie pozostalych Chinczykow – Marka i Piotrka!

  11. olala says:

    Przeczytalam!!! Dziekuje za pamiec Piotr i rowniez pozdrawiam :-)Jakos sie sportowo zrobilo w komentarzach.U mnie bilard zamiast kregli,w przerwach miedzy zajeciami troche przytupuje nozka w hallu i to by bylo na tyle..Ale codzienny widok grajacych w badmintona chinskich 40-tek motywuje mnie do zrobienia czegos dla swojego zdrowia.. Moze w przyszlym miesiacu 😉