Wpisy Komentarze

Zapiski z Państwa Środka » Chiny » Czyżby znowu o taksówkach?

Czyżby znowu o taksówkach?

Po ‘A może coś o taksówkach’ i ‘Będzie znowu o taksówkach’ czas na kolejna literę alfabetu – czyli ‘Czyżby znowu o taksówkach’ 😉

Wiem, zapewne mi się oberwie, że robię się ostatnio monotematyczny. Co zrobić, jeśli pracy mnóstwo i sporo czasu spędzam tak, jak spędzam. Pisać o obowiązkach związanych z pracą nie będę (to chyba oczywiste), więc zostaje mi pisać o rzeczach pozostałych. A z tych pozostałych, to spędzam sporo czasu w samolotach, samochodach, autokarach i taksówkach 😉

Więc żeby już zakończyć cykl pisania o taksówkach – ostatnie zdjęcie. Tym razem zrobione w taksówce w Ningbo. Niech mi ktoś wyjaśni, jak taka ‘klatka’ ma kierowcę obronić? Taksówkarz nie potrafił mi odpowiedzieć, tylko go jeszcze niepotrzebnie wystraszyłem – może myślał, że zaraz z czymś ostrym wyskoczę.

Na tym – mam nadzieję – zakończę cykl taksówkarski.

I dla odmiany, żeby był powiew świeżości i coś nowego na blogu się pojawiło – zdjęcia windy w hotelu, w którym się zatrzymałem w Ningbo. Hotel stosunkowo niewielki, ale japoński – znaczy się – ładnie urządzony, wszystko pomyślane z głową. Ale że hotel w Chinach, to i chińskich zwyczajów trzymać się wypada.

I tak oto czwartego piętra nie ma. Nie wybudowano 😉

To żart oczywiście. Tym niemniej czwarte piętro nie figuruje na spisie pięter w windzie – z racji na chiński przesąd i uważanie cyfry cztery za nieszczęśliwą. Skąd ‘czwórce’ taka rola niewdzięczna przypadła? Ano wszystkiemu ‘winny’ język chiński, w którym wymowa ‘cztery’ podobna jest do wymowy słowa ‘śmierć’.

Ot, to jako uwaga, że tony w chińskim to ważna rzecz.

Napisal

Od 2005 w Chinach, gdzie mieszkam, pracuję, obserwuję i piszę :-)

Wpis z kategorii: Chiny · Tagi: , , , , , , , , ,

5 komentarze(y) do wpisu: "Czyżby znowu o taksówkach?"

  1. Paweł says:

    Ha! To jeszcze nic! Co byś powiedział na brak 4, 13, 14 i 24? Co do 13 pewności nie mam, czy to z racji na zagraniczne przesądy czy, też że “13” oznacza po prostu “głupek”.

    Zdjęcie w wpisie: http://myshanghai.eu/?p=82

    Pozdrawiam serdecznie!

    Ty w końcu wróciłeś do tego Szanghaju, przypominam się, że w drugiej połowie marca obiecywałeś wyskoczyć na jakieś szaszłyki! Nie sposób się do Ciebie dodzwonić!

  2. stas says:

    Ano co kraj to obyczaj… Ale nie podejrzewałam, że są aż tak przesądni- przeczy to jakby nie popatrzeć na ten wielki postęp cywilizacyjny.
    A jakich pięter jeszcze nie ma??
    I co wtedy pisze na tym 4., że piąte???

  3. Gosia i Darek says:

    Czyżby hotel nam był znajomy?? Myślę, ze tak- dobrych wyborów się nie zmienia!!! 🙂

  4. maydox says:

    Pawel – a wiesz, ja nie lubie wyzszych budynkow 😉 Nawet sie nie przygladam w windzie – tutaj mi sie od razu rzucilo w oczy, bo raptem kilka pieter i trudno nie zauwazyc 🙂

    Stas – jakich pieter jeszcze nie ma? Ano nie ma parteru 😉 W Chinach parter to pierwsze pietro. W sumie to logiczne.

    Gosiu i Darku – a jakze, lokalizacja udana, czysto i przyjemnie. Czego chciec wiecej od hotelu w ktorym sie tylko spi 🙂

  5. Bartek says:

    hej hej, tak mysle o tym zabezpieczeniu w taxi,
    wg mnie to chroni przed chwytem z tylu, typu “duszenie” 🙂 – wyobrazcie sobie sytuacje ze wlasnie probuje Was ktos udusic a tu niespodzianka -metalowa ochrona 🙂 pozdrawiam, Bartek