Wpisy Komentarze

Zapiski z Państwa Środka » Chiny » W zdrowym ciele zdrowy duch

W zdrowym ciele zdrowy duch

Tak oto po wielu latach (hmm, ładnych kilka uzbierało się na pewno) trzeba było przeprosić się z bieganiem. Pracy coraz więcej, obowiązków przybywa, a o formę trzeba dbać. I tak myśląc, coby tu porobić, żeby wagę trzymać w ryzach, wspomniałem na … bieganie (na siatkówkę czy koszykówkę nie ma ekpiy kiedy zebrać).

Więc tak. Do biegania przekonałem Helenę (broniła się, ale w końcu poległa) i zaczeliśmy.

Na początek, żeby jej nie przestarszyć – ot, takie sobie truchtanie. Tempo konwersacyjne – żeby powoli organizmy przyzwyczaić do nowych wyzwań.

Jako motywator Helena otrzymała mój pulsometr (poczciwy Polar), ale okazało się prawdą, że kobiety wbrew pozorom nie są gadżeciarzami – przyjeła gadżet bez zachwytów nad precyzją fińskiej ‘zabawki’ – na chwilę zainteresował ją kalkulator spalanych kalorii i procent kalorii z tłuszczu (trzeba wiedzieć, jakie argumenty dobierać 🙂 ), ale jak wspomniałem – tylko na chwilę.

Trasa do biegania – obecnie okolice parku Shiji (czyli:stulecia).

Zobaczymy, jak nam z tym bieganiem wyjdzie. Co jakiś czas będę zamieszczał na blogu raporty z pola walki i zmagań 😉

Tymczasem – na potwierdzenie, że niestraszna nam nawet kiepska pogoda – kilka zdjęć:

Napisal

Od 2005 w Chinach, gdzie mieszkam, pracuję, obserwuję i piszę :-)

Wpis z kategorii: Chiny · Tagi: , , , , , , , ,

10 komentarze(y) do wpisu: "W zdrowym ciele zdrowy duch"

  1. sajm says:

    No brawo stary, mnie jednak do biegania raczej nikt nie zaciagnie. Rolki owszem, nawet zainaugurowalem sezon, choc nic poza tym. Cwiczenia owszem, dosyc intensywnie, choc z przerwami, no i przede wszystkim mniej jedzenia. Efekt -> 3 kg mniej, forma zdecydowanie lepsza, wytrzymalosci jeszcze nie ma, ale to sie zrobi rolkami 😉 Zycze powodzenia i uwaga na kolana ;)Bieganie w sumie moze dawac rozne efekty. Pozdro sajm P.S. Jak przebije 80kg dam znac 😉

  2. Wojtek says:

    Sajm – hehe, no mnie sie z tym bieganiem udalo i Cie w Kraku kilka razy wyciagnalem 😉 Z rolkami to czekam na lepsza pogode. A z bieganiem ten plus, ze niewazne kiedy, niewazne jak – biegac zawsze mozna 😉 (choc z kolanami wazna uwaga – ale to kwestia dobrej rozgrzewki – w koncu i tak nie biegam profesjonalnie, zeby mi te kilometry mialy sie na kolanach odbic).

  3. sajm says:

    No fakt, wyciagnales mnie pare razy. Hmmm, moze tez sie skusze na bieganie, w ramach rozruszania kosci przed rolkami.:) Hmmmm… trzeba to przemyslec 🙂 Odezwe sie. Sajm

  4. sajm says:

    Hehehe, dobra przekonales mnie. Od dzisiaj zaczynam biegi 🙂

  5. maydox says:

    Sajm – no i ładnie, jedna notka i jeden przekonany 😉

  6. sajm says:

    I tak ma byc 🙂

  7. stas says:

    ?Jak ktoś jajko z miłości dzieli, tak jak trzeba,
    tego nawet jajko prowadzi do nieba?.
    (ks. Jan Twardowski)
    Z życzeniami radosnego Alleluja, chwili wytchnienia, zdrowia i radości, Helenie, Tobie i wszystkim zaglądającym na ten blog.

  8. ris says:

    Witam.
    Czytam blog od ok roku i po raz pierwszy zdecydowaĹ?em sie skomentowaÄ? powyĹĽszy wpis.
    W pierwszych sĹ?owach chciaĹ?bym pogratulowaÄ? dobrego piĂłra i trafnych obserwacji otoczenia,wracajÄ?c do biegania kolega sajm ma racjÄ? o kolana naleĹĽy dbaÄ?(znawcy biegania twierdzÄ? ĹĽe buty to podstawa)ja bieganie mam z gĹ?owy-kolana(zĹ?e buty,za duĹĽe obciÄ?ĹĽenia i po bieganiu-nieunikniona operacja kolan).ZyczÄ? wytrwaĹ?oĹ?ci i kondycji jak \” Forrest Gump \”
    ZDROWYCH I SPOKOJNYCH SWIÄ?T
    RIS

  9. maydox says:

    Sajm – i jak tam bieganie? 😉

    Stas – dziękujemy z Heleną za życzenia!

    RIS – życzenia odwzajemniam, dołącza się też Helena 🙂

    Za komentarz na blogu (i miłe w nim słowa) – dziękuję i zachęcam do częstszego komentowania!

    Co do biegania – ano zgadza się, po jakimś czasie człowiek przekonuje się, jaka jest różnica między butami do koszykówki a do biegania 😉

  10. sajm says:

    Bieganie?? Zacząłem, ale boje się jednak o kolana, bo niezbyt często biegam, a przydałoby się jakoś do tego biegania przygotować. Rolki? Dziś i jutro się wybieram 😉